Znowu...
29. września 2010, 20:46

Lublin. Znów.
Jedyna dobra wieść - tutaj też pada. Słońca nie zostawiłam w domu.


-Komentuj- (4)


Promise me
19. września 2010, 21:30

When I go away I’ll miss you
And I will be thinking of you
Every night and day just...

... Promise me you’ll wait for me, ’cos I’ll be saving all my love for you
Promise me you’ll wait for me, I need to know you feel the same way too


-Komentuj- (2)


Wycieczka do lasu
19. września 2010, 18:11

Sezon grzybobrania powoli kula się do przodu. Jak na razie udało się uzbierać tylko pełny kosz (w piątek), dziś kilkanaście sztuk podgrzybków, ale nie jest źle. :) Ludzi w lasach nie widać prawie wcale, a pogoda taka piękna, nic tylko wystawić twarz w stronę słońca i zachłysnąć się zapachem runa leśnego. Właściwie traktuję te wypady jak pochorobowy odpoczynek od leżenia w łóżku. Byłoby tak pięknie gdyby nie te cholerne pająki i inne stworzenia... najgorsze, co może się przytrafić, to zapatrzenie pod własne nogi w celu odnalezienia jakiegoś grzybka i nagłe podniesienie głowy kilka centymetrów od okropnego, ohydnego, wielkiego pająka, który utkał sobie pajęczynę między drzewami. Takie przypadki, podobnie do widoku pełzającej między kępami trawy żmii, przyprawiają mnie o mały zawał serca albo, przynajmniej, skutecznie podnoszą ciśnienie. Mniejsza już o kleszcze i wrażenie, że ciągle coś po mnie łazi :)
Są też przyjemniejsze strony takiego wypadu. Oprócz ciszy, wspaniałych leśnych zapachów i widoku słońca przedzierającego się przez korony drzew, można przyuważyć wiewiórki (choć dziś mi się nie zdarzyło), sarny, dziki czy ciekawe nieznane (mi) ptaki. No i jest to odpoczynek, mimo wszystko :)

A grzyby suszą się już w piekarniku - dość mam już jajecznicy :p


-Komentuj- (2)


Dlaczego
12. września 2010, 22:45

Dlaczego jest tak, że jeśli znamy przez Internet kogoś wrażliwego, wartościowego, w naszym typie lub po prostu osobę, z którą lubimy rozmawiać, musi ona mieszkać daleko? Na to powinna już istnieć jakaś teza, a może i prawo. Tak jest praktycznie zawsze, wiem to po sobie, poznałam w ten sposób kilkoro wspaniałych ludzi. W rzeczywistości jednak nigdy byśmy się nie spotkali, a jeśli nawet, nie zamienilibyśmy ze sobą ani słowa. Dlaczego tak jest? Może nie lubimy się odzywać kiedy jesteśmy face to face? Dlaczego łatwiej jest zwierzać się prawie obcym ludziom? Dlaczego nie zauważamy podobnych do siebie osób gdzieś bliżej? Dlaczego zawsze szukamy daleko (a właściwie, znajdujemy)?


-Komentuj- (0)


Sen
2. września 2010, 23:59

Nie można przecież spać 13 godzin w ciągu doby... a już oczy znów mi się kleją.
Jestem wykończona.


-Komentuj- (4)


[Poprzednie]

Tahoma. xHTML 1.0. Chcesz taki szablon? Luminatii.

Spadające gwiazdy